Randori Strona Główna
 Album   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Duże dojo
Autor Wiadomość
Ruko 
Nowicjuszka
Iku yo?




Godność: Yanuko Akiru
Wiek: 17 lat
Orientacja: Heteroseksualna
Znaki szczególne: Heterochromia, turkusowe włosy
Aktualny ubiór: Czarna koszula z zielonym krawatem oraz czarna spódniczka + błękitna bluza. Zegarek czarny na lewej ręce.
Przy sobie: Długopis
Posty: 82
Wysłany: 2013-04-07, 08:05   

Odprowadziła wzrokiem Gabrielle. No cóż, zapewne ma taki fart i musi z nią dzielić pokój. Cicho tylko westchnęła.
Spojrzała tylko jeszcze jak Auris zaczął już dziś swój trening. Będę musiała się starać, by go doścignąć, jeśli już dzisiaj zaczął, zasnuła w myślach. Na jej buziuchnie pojawił się cień uśmiechu. Jeszcze moment popatrzyła, po czym udała się w kierunku wyjścia. Wzięła sandałki w dłoń.
- Nie będę Wam przeszkadzać. Do zobaczenia~! - rzuciła przez ramię i wyszła z dojo.
Na zewnątrz ubrała sandałki i poszła do swojego pokoju. Zapewne zobaczy w nim istotę zwaną potocznie Gabrielle. Ciekawe, czy kogoś jeszcze?

//ZT//
_________________

Rzeczy poszły nie tak jak powinny, a kiedy to zauważyłam, nie mogłam już nic powiedzieć
"Nie, ja nie chcę zniknąć"
A teraz świat bez radości przybywa...
~*~
Happines, joy...
Pain, , sadness, hatred...
Hope
~*~
Pamiętajcie to słowo, które tak kochałam
"Szczęście" to dziwna rzecz
Lecz mam nadzieję, że możecie pokochać jutro
 
     
Jack
Średniak
the King of Thieves



Posty: 9
Wysłany: 2013-04-07, 13:29   

Jack jeszcze chwilę popatrzył na usilne próby Aureliusza w nauczeniu się kogokolwiek, chociaż niespecjalnie go to interesowało. W głowie już układał plan, od którego pokoju zacząć, komu co można zwinąć, i tak dalej. Po jakimś czasie postanowił jednak wziąć przykład z dwóch Nowicjuszek. W związku z tym wycofał się z sali, zabrał swoje sandały i wyszedł, bez żadnego, nawet zdawkowego, pożegnania. Bo i po co to komu?

z/t

/Post rekordowy pod względem długości bhtdrgfscx
Ostatnio zmieniony przez Jack 2013-04-07, 13:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Aureliusz 
Nowicjusz
Worek treningowy



Posty: 17
Wysłany: 2013-04-07, 18:52   

Chyba odpuszczę sobie zabawę w poznawanie granic swoich możliwości... Trzeba się wziąć za robotę z tym "podstawowym Uke" i zrobić to dobrze. W końcu z tego co słyszałem to przy okazji każdego treningu będę lądował na glebie i lepiej bym nauczył się to robić dobrze. W końcu już ramie masz rozwalone, prawda Aureliuszu?
Po tych jakże wesołych przemyśleniach szatyn postanowił ruszyć cztery litery i wykonać polecenie poprawnie. Ambicje to jednak czasem potrafią pchnąć ludzi do przodu i w przypadku White`a to nie była pierwszyzna... Co jakiś czas trafiały się wyzwania, których się podejmował i nie odpuszczał dopóki nie wygrał, ale zawsze kiedy coś mu nie wychodziło to nakręcał się jeszcze bardziej byleby osiągnąć wyznaczony cel. Wystawi prawą nogę do przodu, wystawił bark w przodu (trochę z za dużym rozmachem i znowu przez chwile czuł jak by ktoś mu szpilkę w niego wbił) po czym z lewą ręką zrobił coś na kształt półkola i ustawił rękę prostopadle do podłogi po czym ustawił dłoń wnętrzem do spodu (tym razem zrobił to od razu i nie musiał sobie o tym przypominać). By obniżyć swój środek ciężkości zgiął lekko kolana i ruszył. Miał nadzieję, że tym razem pójdzie mu lepiej niż ostatnio...
_________________

"Na podstawie tego kogo masz koło siebie wiesz kim naprawdę jesteś."
Ostatnio zmieniony przez Aureliusz 2013-04-07, 18:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Yamato 
Administrator
Opiekun




Godność: Kazuhiko Yamato
Wiek: 23 lata
Orientacja: Wykazuje na tyle znikome zainteresowanie płcią przeciwną (a własną tym bardziej), że śmiało można określić go mianem aseksualnego.
Aktualny ubiór: Zwykły strój treningowy.
Posty: 88
Wysłany: 2013-04-07, 21:12   

Dobrze, dobrze – pochwalił Aureliusza, kiedy ten ponownie przetoczył się po podłodze, tym razem po linii prostej. – To podejście było o wiele bardziej udane od poprzedniego. Jeszcze kilka razy i opanujesz to do perfekcji.
W sumie nauczenie się ukemi to była połowa sukcesu. O wiele trudniej jest skoncentrować się na wykonaniu tego przewrotu, kiedy tori wykręca ci rękę i próbuje powalić na ziemię. Każdy początkujący wpadnie w panikę i zesztywnieje, zamiast się rozluźnić, ale takie już uroki bycia człowiekiem – instynkt samozachowawczy czasem bierze górę nie wiedząc nawet, że dane zachowanie wcale nie okaże się dla nas najbezpieczniejsze.
Teraz znów na lewą nogę. Najpierw powoli powtórz wszystkie ruchy, a później spróbuj się przetoczyć na tyle szybko, żebyś nawet nie miał czasu pomyśleć o podparciu się ręką, tylko lekko smagnął nią matę.
_________________
budowa
 
     
Aureliusz 
Nowicjusz
Worek treningowy



Posty: 17
Wysłany: 2013-04-08, 21:23   

Postaram się Yamato-san – odpowiedział i bez ociągania przeszedł do powtórki. Czuł, że znowu jego ambicje przejmują nad nim kontrolę... Zaczynało się jak zwykle czyli najpierw tylko lekko pchały go do działania, potem osiągniecie celu stopniowo zajmowało jego myśli a na koniec liczył się tylko sukces. Właśnie przechodził w fazę drugą jednak nie było powodu do zmartwień bo biorąc pod uwagę ostatni raz kiedy wszedł w ten stan (a trwało to kilka tygodni), to nie było się czego bać. Było więcej niż pewne, że w końcu ktoś przygasi jego zapał albo zmusi do logicznego myślenia a wtedy wróci do normy... Chociaż czy można mówić o normie u człowieka uzależnionego od adrenaliny? Kiedy leżał w szpitalu to przejawiał wszystkie symptomy narkomana na głodzie... Nawet jego bezsenność była spowodowana tym pieprzonym uzależnieniem od ryzyka. Wiedział, że prędzej czy później głód wróci i będzie go musiał zaspokoić ale na razie skupiał się na treningu. Rozluźnił swoje mięśnie na tyle na ile pozwalała mu to sytuacja po czym wystawił lewą nogę trochę do przodu, nie za daleko ale też nie za blisko co by nie mieć problemu z utrzymaniem równowagi, a następnie wysunął bark. Co ciekawe robiąc to automatycznie wycofał prawy co spowodowało, że znowu poczuł ukłucie ból, nic mocnego ale jednak. Potem wyprostował prawą rękę rękę i ułożył prostopadle do podłogi po czym utworzył z niej tak jak by sierp. Dłoń skierował wewnętrzną stroną do ziemi. Przez chwilę uznał to za całkiem zabawne... W końcu większość z tych ruchów wykonuje się na co dzień i nikt nie zwraca na nie uwagi, prawda? Ugiął nogi w kolanach by obniżyć środek ciężkości i wykonał przewrót! No prawie... Leciał normalnie po prostej i całkiem nieźle to szło ale zbyt duży rozmach i za mało uwagi poskutkowało tym, że zawadził trochę miednicą o podłogę... Co prawda udało mu się jednak chyba w tej technice chodzi o minimalizowanie skutków upadku a nie ich mnożenie.
Ała... Dobra, nic mi nie jest. – Aureliusz przez chwilę rozmasowywał obolały fragment ciała, po czym wziął się w garść. – Spokojnie, już wracam do treningu.
Tym razem nie męczył swej mózgownicy niepotrzebnymi przemyśleniami tylko zrobił wszystko automatycznie: lewa noga i bark do przodu - zrobione, prawa ręka ułożona w kształt półkola i skierowana prostopadle do podłogi - zrobione,
dłoń skierowana wewnętrzną stroną do dołu - zrobione... Od razu przeszedł do wykonania ćwiczenia.
_________________

"Na podstawie tego kogo masz koło siebie wiesz kim naprawdę jesteś."
 
 
     
Yamato 
Administrator
Opiekun




Godność: Kazuhiko Yamato
Wiek: 23 lata
Orientacja: Wykazuje na tyle znikome zainteresowanie płcią przeciwną (a własną tym bardziej), że śmiało można określić go mianem aseksualnego.
Aktualny ubiór: Zwykły strój treningowy.
Posty: 88
Wysłany: 2013-04-09, 15:45   

Obserwował poczynania swojego podopiecznego w milczeniu. Po co miał komentować każdy jego ruch, jeśli nie było takiej potrzeby? Poza tym nagabywanie chłopaka bez żadnego powodu i próby nawiązania rozmowy na siłę tylko przeszkadzałyby mu w treningu i utrudniały skoncentrowanie się na zadaniu, a nie taki był przecież cel ich pobytu w dojo.
Trzecia próba do najbardziej udanych nie należała zwłaszcza, że Aureliusz porządnie grzmotnął biodrem o podłogę, ale skoro sam dał radę stanąć na równe nogi i jeszcze zaczął zapewniać opiekuna, że nic mu nie jest, to Yamato nie pozostało nic innego jak uwierzyć mu na słowo i pozwolić wykonać ćwiczenie raz jeszcze. Na szczęście ostatnie podejście było idealne – chłopak przeturlał się po macie szybko, lekko, nie uderzając o nią jak rzucony bezwładnie worek ziemniaków. Do tego udało mu się wrócić do wyjściowej, więc teraz na spokojnie mogliby rozpocząć próby wykonania tego ukemi w praktyce, jednak Kazuhiko na razie miał trochę inne plany co do swojego podopiecznego.
Teraz przećwiczymy proste pady. Najpierw w przód, później w tył. – Znów oddalił się o kilka kroków od Aureliusza, aby ten mógł dobrze widzieć każdy wykonywany przez niego ruch. – Lekko ugięte ręce wyciągasz przed siebie. Wyskakujesz do przodu, prostujesz nogi, po czym lądujesz na przedramionach tak, aby po upadku znajdowały się na wysokości klatki piersiowej – wyjaśnił, po czym zademonstrował technikę. Wydawała się łatwa i w sumie była łatwa, ale aby wykonać ją poprawnie, trzeba było mieć dobre wyczucie czasu: nogi trzeba wyprostować ułamek sekundy po wyskoczeniu do przodu, bo jeśli zrobiłoby się to zbyt wolno, to uderzenie kolanami o matę byłoby nieuniknione. – Zauważ, że nie padasz plackiem na podłogę. Podbrzusze i nogi nie leżą płasko na ziemi, w zasadzie w ogóle jej nie dotykają. Opierasz się na palcach stóp i dolna połowa twojego ciała powinna być uniesiona kilka centymetrów nad ziemią.
Tego na pierwszy rzut oka mogło nie być widać, bo stroje treningowe były raczej luźne i nawet jeśli Yamato w tamtej chwili unosił ciało kawałek nad ziemią, to jego ubranie siłą rzeczy stykało się z matą, ale przy bliższym przyjrzeniu się można było ten mały szczegół wyłapać.
Pokazał ten pad jeszcze trzy razy, przy każdej kolejnej próbie zwiększając tempo, po czym przeszedł do padu w tył.
To, to już jest zwykła kołyska, równie instynktowna jak pad do przodu. Najpierw przesuń jedną nogę za siebie i oprzyj wierzch stopy o matę, mniej więcej na wysokości palców – zaczął i zademonstrował pierwszy krok ćwiczenia. – Następnie rozluźnij się, przechyl lekko do tyłu i pozwól ciału swobodnie opadać. Cofnięta noga sama z siebie zadziała jak amortyzator: będzie uginać się powoli aż do momentu, kiedy dotkniesz kolanem maty, a wtedy już będziesz mógł spokojnie przetoczyć się na plecy.
Podobnie jak w przypadku padu w przód, zademonstrował technikę jeszcze kilka razy, po czym pozwolił Aureliuszowi poćwiczyć samodzielnie. W tym przypadku mógł jednak zweryfikować, czy chłopak robi wszystko jak należy – wszystko opierało się o odpowiednie ułożenie kończyn, więc każdy błąd był łatwy do zauważenia.
_________________
budowa
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Theme xandgrey created by spleen modified v0.3 by warna

Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 7